- Zagadki kaliskiego herbu
Zagadki kaliskiego herbu
poniedziałek, 22 września 2014
Najstarszy, znany wizerunek herbu Kalisza Pomorskiego pochodzi z pieczęci miejskiej, przystemplowanej na dokumencie z roku 1506. Kolejny herb uwiecznił Mathias Merian na swoim miedziorycie z roku 1652, przedstawiającym panoramę miasta widzianego w połowie XVII wieku ze wzgórza nad dzisiejszą Plażą Miejską. Dzisiejszy wizerunek herbu – znamy wszyscy. Można go zobaczyć przede wszystkim na frontonie gmachu Ratusza.
Te trzy, odległe w czasie wizerunki, chociaż przedstawiają tę samą scenę myśliwską: orła polującego na zająca – są bardzo odmienne. Co więcej, niosą różne przesłanie dla mieszkańców miasta oznaczonego takim, a nie innym herbem. O tym właśnie mówił na kolejnym spotkaniu z uczniami naszego Liceum, należącymi do grupy teatralnej „Klepsydra”, pan Bogumił Kurylczyk.
Opowiadał o tym, jak na przestrzeni historii zmieniało się kaliskie godło miejskie. Najpierw zając biegł, a orzeł frunął – dla osoby patrzącej na herb - w prawo. Potem zwierzęta zmieniły kierunek i zdążały w lewo. Jak obecnie, ale to bynajmniej nie najistotniejsza różnica. Otóż ta „herbowa” scena myśliwska nie zawsze była rozstrzygnięta. Bo na godle z miedziorytu Meriana orzeł miał jedynie szansę dopaść zająca, który dawał potężnego susa w bok, by uciec przed drapieżnikiem.
Zając w heraldyce symbolizuje spryt, czyli rozum. Natomiast orzeł symbolizuje siłę. Kto, a właściwie co, zwycięży: rozum, czy siła? I tak opowieść o kaliskim herbie przerodziła się w rozważania filozoficzne, zakończone znanym, rzymskim przysłowiem: „plus ratio, quam vis” – rozum zwycięża siłę. Zatem także kaliski zając, przedstawiony na współczesnym herbie, przechytrzył dopadającego go orła. Wcale bowiem nie wygląda na ofiarę, uśmiechając się równie zagadkowo jak Mona Lisa, na słynnym obrazie Leonarda da Vinci.
Spotkanie zorganizowano z inicjatywy pani Joanny Mączkowskiej.